31-12-2009

Rynek Zdrowia - Trochę jak w wojsku...

Podczas jednej z warszawskich konferencji w 2007 roku krążył Financial Times z informacją o przejęciu steru firmy Teva przez generała Shlomo Yanai.

Rynek Zdrowia - Trochę jak w wojsku...

Po ogłoszeniu przez firmę innowacyjną Pfizer planów rozpoczęcia produkcji leków generycznych, analityk Jami Rubin z Goldman Sachs pytał: – Próbujecie stać się drugą Tevą? Z kolei Daniel Vasella, CEO koncernu Novartis stwierdził, że część generyczna spółki  (Sandoz), generuje wzrost, ale nie jest on wystarczający. Jego zdaniem, Teva wyprzedziła Sandoz w kilku kluczowych obszarach, co powinno być dla koncernu inspirajcą. Co takiego innowacyjne giganty widzą w generycznej firmie?

Mówimy o podmiocie, który zajmuje ósmą pozycję na rynku w Polsce, trzecią pod względem wielkości, gdy chodzi o rynek generyczny. Michał Nitka, prezes Tevy Polska podpowiada, że pewnie chodzi o ambitne plany i ich sprawną realizację:
- To kwestia dużej konsekwencji w działaniu i zorientowania na cel. Dla ludzi pracujących w Tevie nie ma rzeczy niemożliwych.

Przywództwo strategiczne
Teva powstała w 1901 roku w Izraelu. Lata powojenne to historia spektakularnych przejęć innych podmiotów, co pozwoliło firmie zwiększyć udział rynkowy i osiągnąć zasięg globalny.
Pamiętam, jak w czasie jednej z warszawskich konferencji w 2007 roku, wśród uczestników krążył „Financial Times“, z informacją o przejęciu steru firmy przez generała armii izraelskiej, Shlomo Yanai.
57-letni Izraelczyk, zapowiadał, że Teva przynosząca wtedy zyski w wysokości 9 miliardów dolarów rocznie, do roku 2012 zwiększy dochody do 20 miliardów dolarów. Wszystko wskazuje na to, że się nie pomylił.
Zdaniem prezesa Nitki, za atut firmy można uznać to, że jest bardzo sprawna organizacyjnie i nie jest strukturą, która generuje koszty. – A więc m.in. nie ma niepotrzebnych stanowisk, jesteśmy dzięki temu efektywni kosztowo i pod względem innowacyjności – mówi Michał Nitka i zapowiada kolejny cel do realizacji:
- Poprawienie pozycji rynkowej, czyli awansowanie do pierwszej piątki firm w Polsce i co najmniej na drugą pozycję na rynku firm generycznych. Docelowo chcemy być w Polsce największą firmą generyczną.
Sprawność i szybkość firmy została doceniona w w rankingu World’s Best Companies 2009, przygotowanej przez „BusinessWeek“. Teva zajęła w nim 20 miejsce, na 40 sklasyfikowanych firm, jako jedyna z branży farmaceutycznej. W tym zestawieniu były brane pod uwagę m.in.: dążenie do innowacji, dywersyfikacja porfolio produktowego, agresywna ekspansja, silne przywództwo i jasna wizja przyszłości.

Siła w R&D
Firmy innowacyjne stawiają zarzut, że Teva zdobyła pozycję naruszając okresy ochrony patentowej na ich leki i że swój sukces zawdzięcza głównie zastępom prawników, zgłaszających zastrzeżenia do treści patentów innowacyjnych leków, którzy - jak napisał magazyn Fortune - „nieustannie wertują dokumentacje patentowe w poszukiwaniu słabych punktów“.
Faktem jest, że leki generyczne spółka zaczęła sprzedawać zanim jeszcze wygasły patenty na leki referencyjne. Umożliwiła to ustawa Hatcha-Waxmana (1994), zgodnie z którą producenci leków generycznych mogą rozpocząć produkcję kopii leku, jeżeli wykażą, że chroniący go patent jest niemożliwy do wyegzekwowania. W takim przypadku przysługuje im także półroczny okres wyłączności sprzedaży.
- Spójrzmy wpierw, co się dzieje na rynku patentów: na blokady patentowe, przedłużanie w nieskończoność ochrony patentowej, zagęszczanie liczby patentów. Wchodzimy na rynek z produktami w momencie, kiedy wygasa ich właściwa, regularna ochrona patentowa  - mówi prezes Nitka. – Postępujemy zgodnie z prawem i dlatego wygrywamy większość spraw. Tym samym większa liczba pacjentów ma dostęp do leczenia, bo ich na to stać.
Oczywiście ogromna Teva może sobie pozwolić na walki na sali sądowej z koncernami innowacyjnymi jak równy z równym.
Ale prezes Nitka woli sukces firmy upatrywać raczej w sprawnej organizacji pod względem innowacyjności. Jego zdaniem, patrząc na czas wprowadzania molekuły na rynek oraz na angażowane siły i środki, to uzyskiwane efekty są lepsze lub porównywalne z tym, co osiągają pod tym zwględem firmy typowo innowacyjne. Dlatego w firmie dużo czasu poświęca się na ocenę każdej molekuły pod względem syntezy, sposobu jej wytwarzania oraz ochrony patentowej.
- Nie ma sensu syntetyzować i wprowadzać na rynek kolejnego generyku. Liczy się też szybkość, by być ze swoim produktem, gdy tylko wygasa jego ochrona patentowa. Po trzecie jesteśmy w stanie zaproponować lek w odpowiednio niskiej cenie – mówi prezes, zwracając uwagę na zmniejszające się wydatki płatnika na leki po pojawieniu się konkurencji generycznej. – Teva może zaproponować odpowiednie warunki, bo w jej przypadku działa efekt skali.

Globalne myślenie
Teva jako pierwsza firma generyczna wynalazła, rozwinęła i wprowadziła na rynek lek innowacyjny. Jak zapowiada prezes Nitka, na tej jednej innowacji się nie skończy. Kilka kolejnych produktów znajduje się w fazie rozwoju. – Spodziewamy się, że w ciągu 3-4 lat, wprowadzimy na rynek kilka preparatów, w takich obszarach terapeutycznych, jak: choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane, czy szeroko pojęta onkologia.
Teva korzysta m.in. z naukowego think-tank ośrodków uniwersyteckich w Hajfie i Tel Awiwie. Dzięki własnemu działowi R&D może sama rozwijać lek. – Molekuły o największym potencjale chcemy rozwijać w ramach wewnętrznej struktury. Każdy produkt rozwinięty wewnętrznie jest zintegorwany wertykalnie i bardziej konkurencyjny niż ten, który powstanie przy współudziale strony trzeciej.
Ale prezes Nitka nie ukrywa, że firma korzysta ze współpracy z firmami zewnętrznymi, szczególnie w zakresie produktów wprowadzanych lokalnie. Jak przypomina, nie zawsze to, co jest dobre dla rynku amerykańskiego, musi być najlepsze dla Europy. A to co się dobrze sprzedaje w Europie, nie musi być najlepszą propozycją dla Polski. – Wtedy korzystamy ze współpracy z firmami zewnętrznymi. Jest to jedna z możliwości rozwoju.
Nadal jednak podstawowym obszarem działania, jeśli chodzi o wielkość sprzedaży, pozostaje segment generyczny. W tym zakresie firma stawia z jednej strony na obszary, w których dzisiaj dostarcza leki na receptę (kardiologia, dermatologia, urologia) czy produkty OTC. Z drugiej prezes Nitka zapowiada zaistnienie w nowych dwóch-trzech segmentach, które są dzisiaj atrakcyjne i szybko rosną.
Tu jednak może napotkać konkurencję w postaci firm innowacyjnych, które w obliczu słabego poziomu innowacyjności, tworzą własne działy generyczne. Czy to martwi prezesa? Raczej nie.
- Segmenty rynku zaczynają się wzajemnie przenikać. Jedni wchodzą w buty drugich. Dzisiejsze wyzwania wymagają tego, by szukać różnych okazji, niekoniecznie w obszarach, gdzie już jesteśmy.

Teva Polska
Rok temu Teva przejęła firmę Barr Pharmaceuticals wraz z jej europejskim oddziałem – krakowską Plivą. Michał Nitka podkreśla szybkość działania również w tym zakresie: –
Teva jest liderem pod względem efektywności połączeń. W ciągu 95 dni udało się zintegrować dwie duże organizacje: dokonać oceny pracowników, opracować struktury, portfolia produktów i procesy wewnętrzne.
Jego zdaniem, dzięki takiej efektywności integracji, już sama zapowiedź, iż Teva kupuje jakiś podmiot, powoduje wzrost wartości tej firmy, ceny akcji samej Tevy też szybują w górę.

Luiza Jakubiak


Ramka
Generyczny gigant

1901 powstanie Tevy
1980 - Teva przejmuje drugiego co do wielkości wytwórcę leków w Izraelu (Ikapharm)
lata 90 - wzrost pozycji na świecie poprzez kolejne akwizycje firm farmaceutycznych
2004 - Teva w gronie największych 20 firm farmaceutycznych
2006 - po połączeniu z amerykańską firmą IVAX, Teva największą generyczną firmą farmaceutyczną na świecie
2008  - Teva przejmuje firmę Barr Pharmaceuticals wraz z jej europejskim oddziałem - PLIVĄ
Firma posiada 16 ośrodków R&D, 44 zakłady produkcyjne (w tym dwa w Polsce: Kraków i Kutno) oraz 18 zakładów produkujących substancje czynne. Zatrudnia na świecie 38 tys. pracowników, w Polsce ponad 1000.


W tekście wykorzystano także: The World's Best Companies 2009, BusinessWeek, 30 September 2009; Mina Kimes, Teva: The king of generic drugs, Fortune Magazine, August 5, 2009.